Iljin Iwan Aleksandrowicz (28.03.[9.04].1883—21.12.1954),
Rosyjski religijny filozof, prawoznawca, publicysta.
W filozofii Hegla widział systemowy wykład religijnego doświadczenia panteizmu („Filozofia Hegla jako nauka o konkretności Boga i człowieka”, 1918).
Aktywny przeciwnik bolszewizmu, ideolog ruchu monarchicznego „białych”. W roku 1922 deportowany z Rosji. Profesor Rosyjskiego naukowego instytutu w Berlinie (od roku 1923) i wydawca czasopisma „Russkij kołokoł” (1927-30) [„Rosyjski dzwon”]. W roku 1934 zwolniony za stanowiska przez nazistów, od roku 1938 – w Szwajcarii.
Autor kilkuset artykułów i ponad 30 książek, m.in. „O przeciwstawianiu się złu siłą” (1925), „Droga duchowego odrodzenia” (1935, 1962), „Podstawy walki o narodową Rosję” (1938), „Aksjomaty doświadczenia religijnego” (t. 1-2, 1953), „Nasze zadania” (t. 1-2, 1956).

czwartek, 27 lutego 2014

KIM JA JESTEM

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 
http://ruskolokol.narod.ru/biblio/iljin/kniga_razdumij.html

72. KIM JA JESTEM - КТО Я ЕСТЬ
 Zawsze staram się rozróżnić – kim jestem w rzeczywistości i jakim widzą mnie inni. Tych innych jest przecież nieokreślona ilość i każdy widzi mnie na swój sposób. Czy ja się z tym zgadzam to inna sprawa; ale ja na zawsze pozostanę tym, kim jestem w rzeczywistości. Jeden mnie przecenia, od tego nie stanę się lepszy; drugi niedocenia, od tego nie stanę się gorszy albo mniej znaczący. Ten, który posiada chociażby niewielkie doświadczenie życiowe, wie, jak można zbezcześcić dobre imię człowieka plotkami, obmową lub oszczerstwem. Pomyśl, czego to o nas nie mówią! Czego to nie powie najgłupsza plotka, czego nie zdoła wymyślić złośliwe oszczerstwo. Nieprawdopodobne. Często bezwstydne. Jeśli słyszy to młodzieniec, to oburza się i miota piorunami; dojrzały mężczyzna pogardliwie odrzuca oszczerstwa; starzec zamknie się w sobie i okiem nie mrugnie. Głupi albo źli ludzie plotą bzdury, co często wcale nie łatwo znieść; jednakowoż każdy powinien kiedyś głęboko odczuć, że pomimo wszystko pozostaje on tym, kim jest w rzeczywistości.

wtorek, 18 lutego 2014

PRAWDZIWA MIŁOŚĆ

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 
http://ruskolokol.narod.ru/biblio/iljin/kniga_razdumij.html

56. PRAWDZIWA  MIŁOŚĆ - ИСТИННАЯ ЛЮБОВЬ

Nikt nie wie, jak powstaje miłość między mężczyzną i kobietą, skąd ona przychodzi i co niesie z sobą... Ale pewnego razu ona przychodzi.

Nie mam na uwadze flirtu, kiedy udają, że niby „trochę zakochani”, wiedząc równocześnie, że to nie tak, i zgadzają się być zadowolonymi takim samym lekkim,  „niewinnie-winnym” filuternym udawaniem z drugiej strony. Tutaj każdy sam wie, że i on nie bierze na serio tej „miłosnej gry” i jego samego też nie traktują na serio, że on może też „inaczej”, może zabawiać się z innymi, może obejść się i bez swojego obecnego „partnera”... To zwie się spędzaniem czasu, nastawionym jedynie na pożądanie, i wskutek tego wypaczającym wszystko, takie ot przelotne brzęczenie dwóch nieodpowiedzialnych ważek... Dalekie od miłości jak niebo od ziemi!

Jeśli przychodzi prawdziwa miłość, człowiek gubi poczucie swobodnego niepohamowania, swobodnej zabawy. On raptem czuje się skrępowanym, jakby przeszyła go konieczność albo dostał się pod wpływ jakiegoś prawa: teraz on nie może inaczej, jest jak zaczarowany.

ZAROZUMIALSTWO

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 
http://ruskolokol.narod.ru/biblio/iljin/kniga_razdumij.html

26. ZAROZUMIALSTWO - САМОМНЕНИЕ

Ono występowało we wszystkich czasach, ale nigdy wcześniej nie spotykane było na taką skalę. Epoka wszystko wypaczającej popularyzacji, epoka pół-nauki i pół-wykształcenia powołała do życia ten typ człowieka. Wyobraża on sobie, że jest mądry i rozsądny, że wszystko rozumie, że wie „to” i jeszcze coś, że może „to” i jeszcze wiele. Ostatecznie, on „wszystko” może. I jedynie na podstawie tego wrzeszczy, poniewiera wszystkich, zagania w kąt, piętnuje niesławą. On, napuszony, występuje z pewnością siebie i przyprawia o zdumienie cały świat; jego mogłoby pewnie zadowolić jedynie ogólnoświatowe trzęsienie ziemi. Niczym mniejszym nie zadowoli się chyba.

Czego on tylko nie „zna”! Dla niego nie istnieją trudności i tajemnice: wszystko jest płaskie i prymitywne. Z Bogiem  dawno już zrobiono porządek. Ojczyzna – przesąd. Narodowość – uprzedzenie. Prywatna własność – kradzież i nadużycie. Człowiek – pożądliwa kreatura. Nauka – oszustwo burżuazji. Wolność – tylko w powszechnej proletaryzacji. I w ogóle – świat powinien ukorzyć się przed nim i nie protestować.

To zrozumiałe: nie wszyscy mogą być jednakowo wykształceni i jednakowo skromni.

NAJWAŻNIEJSZE

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 
http://ruskolokol.narod.ru/biblio/iljin/kniga_razdumij.html

68. NAJWAŻNIEJSZE - ГЛАВНОЕ

     Kiedyś dawno temu żył sobie dziwak –zgubił  on „najważniejsze”. Był bardzo bogaty i posiadał wszystko, co tylko człowiek może sobie wymarzyć; tym nie mniej nie posiadał czegoś takiego, czego nawet nie umiał nazwać. Tak wiele mógł, prawie wszystko było mu wolno; ale nie znał czegoś takiego, do czego można dążyć, i dlatego życie wydawało mu się bezsensownym i martwym. Nic go nie cieszyło i z czasem jego bogactwo stało się brzemieniem nie do uniesienia. Wówczas poszedł on do staruszki, która pielęgnowała swoja odwieczną mądrość w pieczarze drzemiącej ognistej góry i opowiedział jej o swojej biedzie. „Udaj się w wielki świat, - powiedziała mu staruszka, -  szukaj tego, co zaginęło; twoje nieszczęście jest wielkie – brakuje ci „najważniejszego”; i dokąd go nie znajdziesz, życie będzie dla ciebie utrapieniem i męczarnią”. I nieszczęśnik udał się na poszukiwanie.

Ta bajka przychodzi mi zawsze na myśl, kiedy zastanawiam się nad współczesnym światem i jego kryzysem duchowym.

niedziela, 26 stycznia 2014

UŚMIECH

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 
http://ruskolokol.narod.ru/biblio/iljin/kniga_razdumij.html

 32. UŚMIECH - УЛЫБКА

Czy byliście kiedyś szczęśliwi bez uśmiechu, bez powiedzianego z uśmiechem sobie „tak”? Tym nie mniej szczęśliwymi czyni nas nie każdy uśmiech...

Wystarczy tylko wymówić słowo „uśmiech”, i każdy wyobraża sobie od razu miłą, przyjazną twarz z niewiarygodnym wyrazem zdrowia i życzliwości. Iskra szczęścia – dla siebie i dla innych. Niech by choć trochę ulgi, radości, a nawet miłości... Tak bywa czasami. Ale tak bywa bynajmniej nie zawsze.

Uśmiech „jawi się” nie tylko na ustach; on „jawi się” na całej twarzy a szczególnie w oczach, z których promieniuje. Kiedy uśmiechają się tylko usta, a oczy pozostają poważne albo nieruchome, robi się nam jakość nieprzyjemnie i nawet strasznie. Kiedy uśmiechają się same oczy, my niekiedy cieszymy się ukrytym, powstrzymywanym humorem. Ale zmarli, z zamkniętymi oczami, uśmiechają się tylko odrobinę – wyrażając wspólne dla nich błogie uspokojenie.

Dlatego uśmiech nie jest tak prosty i nie zawsze mówi o szczęściu.

WIERNOŚĆ

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 
http://ruskolokol.narod.ru/biblio/iljin/kniga_razdumij.html

52. WIERNOŚĆ - ВЕРНОСТЬ

Co mogą ludzie bez wierności? Co udaje się bez wierności? Nic. Ale współczesny świat niewiele chce o tym wiedzieć. Hołduje egoistycznej samowoli, osłabia wszystkie więzi, pragnie człowieka wyzwolonego. Świat jest pozbawiony wierności i nie zauważa jej braku. Powszechne wyzwolenie z kajdan, powszechna wzajemna zdrada prowadzą ludzkość na zagładę.

Wszystko, co wielkie pochodzi z głębi, dojrzewa powoli, potrzebuje ludzi o głębokich uczuciach i nieugiętej woli – ludzi mających potrzebę być utwierdzonymi w ostatecznej prawdziwości swoich przekonań i czujących się dobrze tylko wtedy, gdy wiedzą, że podtrzymuje ich wierność.

czwartek, 23 stycznia 2014

BRZYDKA KOBIETA

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 
http://ruskolokol.narod.ru/biblio/iljin/kniga_razdumij.html

15. BRZYDKA KOBIETA - НЕКРАСИВАЯ ЖЕНЩИНА
Ja napisałem jej: „Z takim żalem powiedziała mi Pani wtedy: „ On nie pokocha mnie, przecież jestem brzydka!”, że ja ze ściśniętym sercem poszedłem do domu. Ale nie ma Pani racji, freulein Lotta! Skąd Pani wie, że kochane są tylko piękne? Że być piękną lekko i wesoło? Że piękność i szczęście idą ręka w rękę?

Jeśli zobaczymy się wkrótce, przeczytam Pani fragment listu, który napisała mi kiedyś jedna rzeczywiście piękna kobieta. To był list-skarga o nieskromności, próżności, zawiści innych, o przeszkodzie, którą stała się uroda dla pięknej kobiety, o zaślepieniu ludzi, o samotności pięknej kobiety... Szczere słowa, głęboko oddające jej uczucia; pochodziły z duszy, która jest świadoma zewnętrznej urody swojego ciała i podąża w samotności za wewnętrznym duchowym pięknem. Przecież, co może być wstrętniejszego niż szpetna, zła, głupia dusza, ukryta w pięknym ciele?..

Wcale nie trzeba być piękną, aby zasłużyć na miłość i mieć prawo cieszyć się szczęściem. Tak, mężczyźni łatwo zakochują się w pięknych kobietach. Jednak zakochanie to jeszcze nie miłość i szczęście; ono jest raczej jak zamroczenie i konwulsje, często jak choroba, czasem jak katastrofa. I szczęście daje ono tylko wtedy, gdy od samego początku niesie w sobie święte ziarenko miłości duchowej i tym samym posiada możliwość pogłębić się i dojrzeć do miłości.

Co to jest piękność, gdzie się zaczyna?

wtorek, 21 stycznia 2014

PIĘKNA KOBIETA

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 

14. PIĘKNA KOBIETA - КРАСИВАЯ ЖЕНЩИНА

Ona napisała do mnie: „Tak, ja nie chciałam wypowiadać się wtedy, przed wszystkimi, kiedy poczciwy starszy pan zadał pytanie – czy to pięknie jest być piękną. Ja zupełnie się zmieszałam i siedziałam cichutko. Pozwoliłam mówić innym. Nawiasem mówiąc, ja wcale nie jestem taka piękna; chyba... piękna tylko w połowie. A inni i tak by nie pojęli albo – błędnie zinterpretowali. Ale Panu chciałabym wypowiedzieć się bez skrępowania, Pan zrozumie mnie, i dlatego ja tak chętnie gawędzę z Panem.

piątek, 17 stycznia 2014

ŚWIATOWA GADANINA

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 

40. ŚWIATOWA GADANINA - СВЕТСКАЯ БОЛТОВНЯ


Gadać mogą wszyscy, nawet ci, którzy nigdy się tym nie zajmowali. Mówić umieją jedynie nieliczni. Światową gadaniną zajmują się niektórzy, nie sądzę, aby było ich wielu. [1935 rok] Pozostali rozmawiają. Ponieważ my należymy właśnie do tych „pozostałych”, to chcielibyśmy teraz „pomówić”  o „światowej gadaninie”.

Światowa gadanina jest czymś lekkim, „naturalnym”, przyjemnym. Powstaje ona bez specjalnego starania i wysiłku, dla żadnego z rozmówców nie jest ani męcząca, ani nieprzyjemna. Gdy tylko zacznie się wydawać, że staje się ona taką, powinna przyjąć obrót jeszcze bardziej lekki, jeszcze bardziej przyjemny. Podobnie do tego, jak mieszkanie napełnia się aromatem kwiatów, a niewiadomo, skąd ten aromat się pojawił. Przy tym nie należy ani „rozmawiać”, ani „wyjaśniać”, ani zbytnio zagłębiać się. Tutaj nie na miejscu jest żadna „wymiana myśli”. Broń Boże, aby jakieś „dyskusje”, jakieś spory! Dlatego do światowej gadaniny zupełnie nie nadają się myślący, pedanci, wszystkowiedzący, świętoszkowie, oraz zbyt zapatrzeni w siebie, którzy umieją mówić jedynie o sobie...

czwartek, 9 stycznia 2014

CODZIENNOŚĆ

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 

4. CODZIENNOŚĆ - БУДНИ
 Ona jest kompletną beznadzieją. Wieczną troską. Ciągnącą się nudą. Nieustającym szumem, przerywanym od czasu do czasu kolejnym niepowodzeniem. O, zły nastroju! A poniedziałek to pierwowzór codzienności.

Jeśli tak, to kiepsko jest z twoim życiem! Ale nie wolno obwiniać za to „życia”. To tobie brakuje sztuki życia; głupio było by oczekiwać, że życie urządzi ci uroczyste przyjęcie. Tak więc twórz sam i przeobrażaj się, inaczej codzienność pokona cię. A w życiu nie ma większego wstydu, niż być pokonanym - nie przez wielkoluda, nie przez potężnych wrogów, nie przez chorobę, ale przez szarą codzienność.

A więc – sztuka życia!

wtorek, 7 stycznia 2014

ATEIZM

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 

24. ATEIZM - БЕЗБОЖИЕ

„Jeśli wasz Bóg istnieje, to pokażcie nam go! Gdzie on jest?  Gdzie on mieszka? Gdzie jest jego miejsce? Nigdzie! Żaden mikroskop nie wykrył go. Przez lunetę go nie zobaczymy. Dlatego czy nie lepiej zaprzestać to gadanie.”

Na tak zaczepne pytanie należy koniecznie dać odpowiedź – odpowiedź prostą, jasną, naukową i dokładną. Dostatecznie długo zwlekaliśmy z tym.

Gdzie znajduje się nasz Bóg?.. Jeśli pod tym „gdzie” przyjąć konkretne miejsce w przestrzeni, to On nie znajduje się nigdzie.

SAMOTNOŚĆ

"Wpatrując się w życie - Księga rozmyślań"
"Я вглядываюсь в жизнь - Книга раздумий" 

38. SAMOTNOŚĆ - ОДИНОЧЕСТВО

Dziecię ludzkie przychodzące na ten świat zostaje obarczone ciężką próbą. Nikt niczego nie mówi mu o tym; ono powinno samo  doświadczyć sytuacji, wniknąć w jej sens i uporać się z nią. Często mija zbyt wiele czasu zanim to się zdarzy; często zrozumienie przychodzi zbyt późno, i wówczas człowiek staje się bezradny i zagubiony.

Zadanie głosi: zgodnie z fundamentalną zasadą istnienia ty, jak i wszyscy ludzie, jesteś sam na świecie; ty powinieneś zrozumieć tę samotność, przyjąć ją, zaprzyjaźnić się z nią i duchowo ją przezwyciężyć; ona przecież zostanie z tobą do końca twoich dni, ale twój charakter zyska dzięki niej siłę, godność i dobroć.

poniedziałek, 14 października 2013

O RODZINIE (1) - DROGA DUCHOWEGO ODRODZENIA (1937)

DROGA DUCHOWEGO ODRODZENIA (1937)
Część 5.
O RODZINIE
Rozdział 1.  
ZNACZENIE RODZINY

Rodzina jest pierwszym naturalnym i jednocześnie uświęconym związkiem, w który człowiek wstępuje z konieczności. Zobowiązany on jest budować ten związek na miłości, na wierze i na wolności oraz dać możliwość własnym dzieciom nauczyć się w rodzinie pierwszych poruszeń sumienia w swoim sercu i przez to wzrastać do dalszych form ludzkiej duchowej jedności - ojczyzny i państwa.

niedziela, 13 października 2013

О СЕМЬЕ - ПУТЬ ДУХОВНОГО ОБНОВЛЕНИЯ (1937)



О СЕМЬЕ
1. Значение семьи 
Семья есть первый, естественный и в то же время священный союз, в который человек вступает в силу необходимости. Он призван строить этот союз на любви, на вере и на свободе, научиться в нем первым совестным движениям сердца и подняться от него к дальнейшим формам человеческого духовного единения — родине и государству.

wtorek, 25 czerwca 2013

"ŻYCIE BEZ ŚWIĘTOŚCI" (2) - "SPOJRZENIE W DAL"(1938-1945)

"SPOJRZENIE W DAL" (1938-1945)

Сz.1 - RANY,
rozdział 5 - ŻYCIE BEZ ŚWIĘTOŚCI (2)

W rzeczywistości wszystko zostaje jak dawniej, dokładniej – jak trwa od wieków. Wszystko – od kropli deszczu do sarny pełnej gracji i wdzięku, od ptasiego szczebiotu do cichej matczynej miłości, od zorzy polarnej do bohaterskiej śmierci wyznawcy – wszystko nadal jest pełne sensu, cudownie urządzone, substancjalne napełnione, przeniknięte Bożym tchnieniem. Wszystko samo w sobie jest zakorzenione, wszystko pozostanie Bożym tekstem, nakreślonym znakami Boga; wszystko jest utkaną z nici mądrości Bożą tkaniną; wszystko jest tajemniczą muzyką utrzymaną w czystej tonacji i w uwalniającej duszę harmonii. Ale my już nie znający tego, a dokładniej, nie chcący znać, zachowujemy się tak jakbyśmy urwali się z łańcucha i wyzbyli się wszelkich hamulców. My już nie potrafimy odczytać tego tekstu; rozerwaliśmy tę wieczną tkaninę; staliśmy się głusi na tę muzykę. Rezultat stał się oczywisty: wypaczyliśmy nasze istnienie. I całe nasze życie stało się zastraszająco fatalną niedorzecznością, „tragedią pomyłek”; stało się subiektywnie bezsensowne, wulgarne i martwe, upodobniając się do wegetacji żałosnej istoty, wyrzutka, do ociężałego osuwania się w dół, do pełnego bankructwa, do chaotycznego wysypiska śmieci.

I już niczym dla nas jest Boże ustalenie zasad przyrody i historii; niczym światłość głębi kultury duchowej, teraz jest ona dla nas jakby istny mrok; wszystko jest dla nas nikczemne i bez znaczenia, jak suche liście, jak niesione wiatrem uliczne śmieci. Stajemy się twardzi, szorstcy i jałowi, ale wyniośli i owładnięci namiętnościami; a Wszechświat pozbawiony przez nas Boskości wydaje się bezsensownym, absurdalnym, szyderczo naśmiewającym się z nas...

Zatem, istnieje swoista „jakość” życia człowieka i odpowiadający jej – swoisty „wymiar”, skala i kryteria, z którymi powinniśmy się liczyć. Te kryteria w żaden sposób nie są adekwatne do takich kryteriów jak religijna prawowierność, moralność, sztuka, prawdziwość wiedzy, lojalność względem prawa. Należałoby je raczej nazwać kryteriami duchowej ważności, w danym przypadku – pustki i profanowania życia.


Tę właściwość można scharakteryzować dokładniej: ona rodzi się tam, gdzie duchowe zasady zostają uśpione czy wyczerpują się, i oznacza ona brak duchowości w życiu. Ta właściwość zaczyna się tam, gdzie ludzka lekkomyślność, nie zdająca sobie jeszcze sprawy z istnienia głębi myśli, naiwnie i nieodpowiedzialnie unosi się na falach życia.

Ta właściwość zaczyna się tam, gdzie małostkowość życia staje się, w całej swej krótkowzroczności i powierzchowności uczuć - władcą, panem. W ten sposób zaczyna się ona od otępiałości religijnej i wzmaga się wtedy, gdy ta otępiałość religijna staje się zarozumiałą i nadętą, gdy ostatecznie zakorzenia się w człowieku i zyskuje piętno apologii samego siebie.

Wówczas ta właściwość życia postrzega siebie jako zrozumiałą samą przez się, jedynie słuszną i właściwą, która ukształtowała określony „światopogląd”.


Ten światopogląd jest nie tylko bezbożny, ale w religijnym aspekcie zaślepiony i arogancki. Nie wiedząc nic o duchowości on szydzi i naigrawa się z niej. Żadnego romantyzmu, żadnych barw, tylko ironia i suchość; jednym słowem - pustynia. Jeszcze można o nim powiedzieć, że jest skrajnie trzeźwy, mechaniczny, materialistyczny. Jeśli przypatrzeć się jego obrazowi świata, to pojawia się odczucie, że wszystkie barwy Wszechświata wyblakły i zatarły się; ze ptaki umilkły i martwe upadły na ziemię; że nad wszystkim szaleje niekończąca się, wieczna  burza piaskowa, która zasypała wszystkie głębiny tajemnic i pozbawiła świętości wszystko, co istnieje. I w tej pustynnej zapomnianej przez Boga przestrzeni zaczęła się zawzięta, okrutna i bezwzględna «bellum omnium contra omnes» (wojna wszystkich ze wszystkimi), której końca nie widać. Znaczy to, że życie zostało sprofanowane i tę profanację przyjdzie znieść do końca. Kielich jest pełen trucizny, ale musi być wypity do dna.


Ta pozbawiona świętości pospolitość może do wszystkiego się wślizgnąć, we wszystkim zakorzenić; a tam dokąd ona przenika  i gdzie się szerzy, degeneruje wszystko – tak w pojedynczym człowieku, jak i w życiu całych pokoleń. Opanowuje na przykład duszę wierzącego. Wówczas jego religijność stopniowo karłowacieje, staje się pedantyczna, ambicjonalna, zabobonna, obłudna – podobna do psychozy przemocy i lęku, do obmierzłej Bogu hipokryzji. Przenika ta pustka do sztuki – i sztuka wówczas zapomina o swoim wzniosłym i głębokim powołaniu; jej prorocza kontemplacja zostaje przyćmiona, jej mądrość wygasa; stuka pobłaża swądowi pożądań, ulega wymaganiom snobistycznego formalizmu, staje się służącą w sferze życia politycznego. (cdn)

"ВЗГЛЯД ВДАЛЬ" (1938-1945)
Сz.1 - РАНЫ
rozdział 5 - ЖИЗНЬ БЕЗ СВЯТЫНИ (2)
. В реальности все останется прежним, точнее — извечным. Все — от капли дождя до грациозной серны, от птичьего щебета до тихой материнской любви, от северного сияния до геройской смерти исповедника — все остается полным смысла, дивно устроенным, субстанционально насыщенным, проникнутым Божиим дыханием. Все в самом себе укоренено, все останется Божественным текстом, начертанным священными письменами; все есть Божья ткань, сотканная из нитей мудрости; все суть таинственная музыка, выдержанная в чистой тональности и раскрепощающей душу гармонии. Но мы, уже не знающие более об этом, а точнее — не желающие знать, ведем себя так, словно сорвались с цепи и пустились во все тяжкие. Мы уже не разбираем этот текст; мы разорвали эту вечную ткань; мы стали глухи к этой музыке. Результат стал очевидным: мы извратили наше существование. И вся наша жизнь стала пугающе фатальным недоразумением, «трагедией ошибок»; стала субъективно бессмысленной, пошлой и мертвой, уподобляясь то прозябанию жалкого существа и отродья, то вялому сползанию вниз, то полному банкротству, то хаотической свалке.

И уже ничто для нас божественная предначертанность природы и истории; ничто светящаяся глубина духовной культуры, теперь она для нас то же, что «сущий мрак»; все для нас никчемно и невесомо, как опавшая сухая листва, как летающий по ветру уличный сор. Мы становимся жесткими и бесплодными, но высокомерными и одержимыми страстями; нами же лишенная Божественности Вселенная кажется нелепой, издевательски насмехающейся над нами...

Следовательно, существует своеобразное «качество» человеческой жизни и соответственно ему — своеобразное «измерение» ее, масштаб и критерий, с которыми мы должны считаться. Этот критерий никоим образом не адекватен таким критериям как религиозная правоверность, мораль, искусство, истинность знания, лояльность закону. Его скорее следовало бы назвать критерием духовной значительности, в данном случае — пустоты, осквернения жизни.

Это свойство можно охарактеризовать и поточнее: оно зарождается там, где духовный принцип в человеке засыпает или иссякает, и означает, таким образом, бездуховность жизни. Оно начинается там, где человеческое легкомыслие, и не подозревающее пока о глубокомыслии, наивно и безответственно скользит по житейским волнам. Оно начинается там, где мелочность жизни становится, во всей ее близорукости и плоскочувствии, сувереном. Таким образом, оно начинается с религиозной тупости и усиливается тогда, когда это религиозное отупение становится самоуверенным и надменным, окончательно укореняется в человеке и обретает отпечаток само-апологии. Тогда оно воспринимает себя как нечто само собой разумеющееся, единственно верное и умное, выстроенное в определенное «мировоззрение».

Это мировоззрение не просто безбожно — в религиозном аспекте оно тупо и вызывающе. Не зная ничего о духе, оно издевается над ним. Оно неромантично, иронично, сухо, бесцветно; словом — пустыня. А еще о нем можно сказать, что оно донельзя трезво, механично, материалистично. Если же вглядеться в его картину мира, то получается такое ощущение, что все краски Вселенной поблекли и стушевались; что пташки умолкли и замертво свалились на землю; что над универсумом гуляет нескончаемый, вечный самум, который замел все глубины таинственного, лишил святого все существующее. И в этом пустынном, заброшенном Богом пространстве началась упорная, жестокая «bellum omnium contra omnes» (война всех против всех), которой не видно конца. Значит, жизнь осквернена, и эту скверну придется изжить до конца. Чаша полна яду, но должна быть выпита до дна.

Эта лишенная святого пошлость может ко всему примазываться, во всем укореняться; а там, куда она проникает и где ширится, вырождается все — как в отдельном человеке, так и в жизни целых поколений. Овладевает она, к примеру, душою верующего. Тогда его религиозность постепенно мельчает, становится педантичной, амбициозной, суеверной, лицемерной, — уподобляясь психозу насилия и страха, богоотвергнутому ханжеству. Проникает эта пустота в искусство — и оно тут же забывает о своем высоком и глубоком призвании; его провидческое созерцание тускнеет, его мудрость угасает; оно потворствует пошлому зуду вожделений, покорствует формалистическому снобизму, становится служанкой в политической сфере жизни. (Продолжение следует)